Szymon Florczyk – sześć wierszy
1 dzień temu
2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 1 godzinę temu
przestój w komunikacji miejskiej
niosę przed sobą kawałek pleksy
podpieram go zręcznie nosem
nie czuję ciśnienia nawet przy bezpośrednim
zderzeniu z człowiekiem rozwartym na oścież
czasem potrącam kogoś dryfującego
w bąbelku z dźwięku jak dobrze że większość
potrafi (maseczki były przydatnym
elementem społecznego treningu)
coraz częściej wysychają mi usta
wniebopadanie
dlaczego piszę tylko o deszczach
padających od ziemi do nieba
ptakach zakrzywiających tor
chmur ich zderzeń z falami
których coraz mniej
może trzeba pisać na siłę
a piszę tylko na słabość nie na głos
a on się domaga wejścia nie mając nic
poza wyjściem
granica
chcę podbiec do kogoś
szarpnąć za ramię i krzyknąć
że odlepiło mu się od głowy
słowo człowiek. tylko tyle czuję
że poprawi jak czapkę czy pasek
i podamy sobie ręce w tym samym języku.
ale staję bezgłośny
jak obca forma jak za tą granicą,
gdzie nie było ludzi.
wszechświatowa samotność
łóżko dryfuje w próżni. szklanka wody
połknęła zbłąkane neutrino
i zamarzła milion lat wcześniej.
na fioletowych szybach równoległe
światła. oczami o zerowym albedo śledzę
to co rodzi się i znika w rozbłyskach.
między ścianami
oddech.
kwazary przelatują przez skronie. wnikając
w ściany nucą pieśń tylko dla mnie.
skądś na zagłówku
kur schrödingera. w szklistych oczach
ma lata świetlne
i nieubłagane prawo hubble’a.
skojarzenie muzyczne:
J. A. Seazer (Takaaki Terahara) – The Solitary History of Life in a Petite Universe
rigor mortis
co gdyby zmarli jeszcze przez chwilę byli
świadomi procesów które trawią im ciała
gdyby patrzyli śmierci w plecy
nie mogąc uderzyć jako pierwsi
gdyby bez butów tkwili do kolan a potem
do pasa w niepojętej pustce
taki stan nie jest możliwy
jest możliwy
skojarzenie muzyczne:
Jherek Bischoff – Insomnia, Death and the Sea
w szkle. wolny wyrób
najwyższy czas na sakrament
wtopienia opuszka w taflę. zanurzenie
doskonałe głowę wystawiaj tylko
na krótką wymianę oddechów niemych
znaków. bezcenny dar braku wysiłku
nie do odmówienia wspólnocie bo czy można
nie uczestniczyć w nieuczestniczeniu?
szybko znajdziesz odpowiedź bo patrzysz wyżej
niech nie zmyli przygięty kark łabędzi
śpiew zaklęty w ikonce

