top of page

Radosław Biniek – pięć wierszy

  • Mirek Drabczyk
  • 3 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 dni temu

Barbórka

I.
wiercę się w łóżku szukając
złoża twojej rozkoszy
źródła twoich jęków
głębiej docieram w połyskach
nocy odbijając się od
wilgotnych tuneli
spijam z warg cały urobek

II.
nie znam tego języka
śpiewa mi do mucha zawadiacką balladę
na bar przy kopalni mówią galan
twoje mieszkanie jest nad nim
twoje łóżko jest nad ich głowami
unosi się nami
oni przeważnie są poniżej
leniwi jak dżdżownice po
ciepłym deszczu
gdyby mnie tu znaleźli ich pomruki
huknęłyby z siłą metanu

III.
ciężkie powietrze siedzi ze mną
czekam na pociąg
nie powiedziałem ci
kiedy wrócę
na powierzchnię


Białka

wargi ma splątane na
końcach nocy
żeby nie zapomnieć
żadnego z pocałunków
palce układają się
w gobeliny dotyków
pieszczoty zastygają
w czasie na ścianach
różowych pokoików
nie dojadę tam już
żadnym tramwajem
ona zaciąga się głęboko
bambusowymi żaluzjami
nie kocha jak było
naprawdę


Wilczyca

szklą się ślady pazurów
na jej zgrabnych łydkach
o północy urodzi watahę
wilków
nim księżyc zajdzie
modlitwą
dokończy w tobie
różaniec z tęsknoty
nie mów że
nie wiedziałeś


Miastostan 1.7

w gorącym od lata autobusie
dziewczyna wyciąga z torebki
chusteczkę i wyciera nią
spocone pachy potem wciska
ją w szczelinę między krzesłami
kiedy wysiada chusteczka znika
w jego kieszeni w zgiełku domu
znajduje spokój w łazience
wciąga to głęboko w myśli
teraz idzie skupiony po linie
wyobraźni zawieszonej nad
przepaścią umywalki


Miastostan 1.12

to miasto jest pełne jedzenia
trzeba tylko uważnie obserwować
to co upada na ziemię rozkłada się
wygodnie z rękami pod głową
kobieta w ciąży opierdala swojego męża
robi to dokładnie tak jak jego matka
mężczyzna już cały krąży nad osiedlem
stąd ta cała miłość ta cała wieczna pretensja
ja zawsze mam wiele pytań
jak przechowywać tytoń żeby nie wysechł
albo czy można wciągać nosem
ścieżki świeżo zmielonej kawy
przed zaśnięciem obrabiam w Snapseedzie
zdjęcia znajomej mi dwudziestolatki
jej eteryczność karmi moje ulice
w nocy śnią się robaki wżarte w kutasa






Radosław Biniek (ur. 1973) – poeta, aktor, animator kultury, pedagog. Założyciel grupy artystycznej  Joint The Vision. Laureat konkursów literackich. Publikował w „thefragmentach”, „Helikopterze”, „Toposie”, „wydawnictwie j”. Autor zbiorów wierszy: Śladomość (2019), Skądinąd (2020), Kilka opcji trwania – tomik w trzech aktach (2021), 30 dni królika (2024). Mieszka w Jeleniej Górze. Publikowane utwory znajdą się w nowym tomiku: miastostan/miastoślad (2026)

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page