top of page

Przemysław Walczak – trzy wiersze

  • Mirek Drabczyk
  • 21 godzin temu
  • 1 minut(y) czytania


***

lato zawsze wzmaga
woń zużytych ciał, zanim spadnie
na nas endogenna zima, a mróz
wyrzeźbi w niej krótkie dni. 
odetchniemy radioaktywnym
dymem i pójdziemy za krokami
nocy po horyzont smutku. 
niech tak będzie.


Wspominam

obrazy zachodów słońca
z lat dzieciństwa, kolor odbitego
w kałużach nieba nad drogą
krajową numer osiem.

zmęczone kobiety handlujące ruskim
barachłem, ich włosy pachnące
pierestrojką.

przekładam to z dziecięcego języka,
lepiej tłumaczył świat.


Tamto lato

któregoś tam roku było inne
niż zwykle, może takie samo. długo 
gasnące wieczory obiecywały upalne noce
i pierwsze niepowodzenia. Tamtego lata
rzucaliśmy kamieniami do rzeki tak
jakbyśmy chcieli, żeby tonęły w wodzie
wraz z naszym smutkiem.

ree









Przemysław Walczak (ur. 1982) – autor powieści Wądoły i Lolobrygida. Publikował opowiadania w „Helikopterze”, „Suburbiach” i „Epei. Piśmie Literackim”. Mieszka we Wrocławiu.

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page