Przemysław Walczak – sześć wierszy
2 dni temu
1 minut(y) czytania
***
wspominamy światło
tamtych dni
upalne lato
popijaliśmy kompotem
i wchodziliśmy do rzeki, żeby zmyć
z siebie osad smutku
Rzeki
muchy pasły się
w cukiernicy. Rzeki płynęły
jak świeża krew
słońce zachodziło zbyt szybko
dzieciństwo się skończyło
przyjaciółmi są jeże i ptaki
na śniadanie jemy trittico
Alert RCB
przyszła wiosna. Stare kobiety
siedzą na ławkach, wygrzewają
się na słońcu niczym jaszczurki
przyszła wiosna, będziemy
karmić swoją uważność
czasu jest niewiele
Ostatnia niedziela sierpnia
ostatniej niedzieli sierpnia w starych muszlach szumiał
las
tęsknimy za prostotą
czułości tamtych dni
***
jedliśmy kolację,
wchodziliśmy w wieczór jak w gorący piasek
opłakiwaliśmy Nemeczka, patrzyliśmy
za horyzont
***
gdy nadszedł koniec
świata, jasne chmury wciąż wisiały, czekaliśmy aż powoli
zgęstnieje wiosna

