Paweł Jasiński – trzy wiersze
- Mirek Drabczyk
- 21 godzin temu
- 1 minut(y) czytania
egzuwium
sobota [...] jedenasty stycznia trzy
jedynki trzy żywioły - zakrzywienia
osadzone w dziewiętnastej literze
łacińskiego alfabetu jak nieśpiewny
język
soczyste uderzenie białą czcionką
wiersza: czas przeszły niedokonany
w prochu przedpołudnia
[s]pada dobre imię | jednym
bytem
trzy osoby trzy kontury - jedenasty
stycznia: afoniczność studni [tępy
sznur jutowy] wyliniałe trzewia co
nie wystąpią już z koryt przeciwko
sobie
mistyfikacja
są zdjęcia [klisze] które nie schodzą
do schronów a przerażone trwają
przeglądając się w bezczasie i takie
którym wmówiono że poza nimi
nie istnieje żaden inny świat | byłem
kiedyś częścią bezimiennej całości
[statek bezzałogowy dla nikogo]
chodź zrzucimy z siebie wszystkie
czarne nieba - viralowe spojrzenia
jak fotografie które nie schodzą
do schronów - a ty mnie dotknij
przebij prześwitem by sprawdzić
widełki martwego pola [gdzie wiszę
a gdzie mnie nie ma] jest srebro
i popiół [...] kadr zrodzony z krwi
szumi gaj
zrób to: popatrzę powtórzę
żarówki i skłony - skłony tatuaże
jestem topór ty drzewo jestem
drzewo ty mistral
żarówki i skłony popatrzę
powtórzę: pierwszy śnieg tej zimy
składamy ofiarę tobie się spowiadam
do mnie ślesz umyślnych

