Michal Mitrik – sześć wierszy
- 2 dni temu
- 2 minut(y) czytania
wiersze do wind i hotelowych barów
rada dla poetów:
nie zabierajcie się za poważne tematy
albo za sprawy
które
głęboko was dotyczą
w najlepszym wypadku, ludzie będą je czytać
podczas jazdy windą w centrum biznesowym
na lotnisku tuż przed odlotem w barze
hotelowym czekając na odprawę
twoje wielkie tematy
zostaną na peryferiach wyobraźni
przefiltrowane przez brak uwagi
i krótkotrwałą pamięć
jak to się w gruncie rzeczy
dzieje
ze wszystkim innym
Dziedzictwo
odziedziczyłeś rodzinny dom
a w rzeczywistości dostałeś:
niekoszony trawnik
pożółkłą wannę
skansen z nietrafionymi prezentami
niemodną szafę
bibliotekę w złym guście
siedzisz
i oglądasz kolejno
książki o rodzicielstwie odłożone na później
puste pudło po trofeum
zegar z rozpiską odwiedzin
aureolę wokół drzwi do pokoju siostry
z krótkim kursem anatomii w jej szafie
odziedziczyłeś rodzinny dom
i wreszcie pojąłeś, że
nikt inny nie mógł w nim wzrastać
Meble
małym palcem wyciera kurz
z rozlatującej się komody
do klatki piersiowej przyciska starą szafę
gdy ze szwagrem niesie ją na śmietnik
rękawem ociera spocone czoło
wypija pół kieliszka
i ogląda swoje dłonie poczerwieniałe
od ciężaru trumny, którą niósł wczoraj
Nos
heurystyka ludzkiej natury
podczas porannej toalety
widzę jaskiniowe malunki
obrys dymiącego ogniska
myśliwych i zbieraczy
pomiędzy porami
ewolucji która nie nastąpiła i wciąż
jesteśmy gadami
w alternatywnej wersji
świętej księgi
Bóg w ręku
trzyma dłuto
Ciąża
prawdziwy masochizm
ekstaza samo-zaprzeczenia
stopniowo miesza się
z innymi formami bliskości Buddy
kiedy ona tłucze talerz
odłamki porcelany
ranią mocniej
jej koniuszki palców
to rodzaj przygotowań
do nadchodzącego bólu
trzeba go oswoić
poczuć na odległość
Lustrzany
przyprowadził mnie do ciebie zapach
koniuszkiem nosa dotykałem
twojej szyi i powolutku schodziłem niżej
Wdychając zapach każdego
zgrubienia, każdego zagłębienia
każdego cichego zaułka
twojej cielesności
skuliłem się przy tobie
i tak zasnęliśmy niby dwie poczwarki w kokonie
a nerwowe ruchy mojej skóry
wyzwalały reakcje lustrzane
co dzieje się ze mną, dzieje się z tobą
kiedy ty się boisz, odczuwam strach
kiedy czujesz niepewność, ona jest także
moim udziałem a kiedy dopada cię niesmak,
jestem zniesmaczony sobą
natura życia stosuje się
do ogólnych reguł fizyki
identyczność to działanie sił odśrodkowych
plus oddala się od plusa
minus od minusa
a moje ślady od twoich
przełożył Mirosław Drabczyk

