Maja Kulczycka – trzy wiersze
- 28 kwi
- 2 minut(y) czytania
nie jest hydrą nie patrz na jej rany
kiedy odwrócono talię kart nie wiedziała
jak przekazać że wcale nie jest hydrą jej rany
to żadne pole do popisu dla rodzących
bez bólu prostych i drobnych jak wykałaczki impulsów
w poprzednim wcieleniu rozbłysła bladą iskrą
na nieboskłonie otaczał ją ramieniem
gwiazdozbiór oriona dlaczego więc teraz impas
tasuje żongluje przerzuca ostre krawędzie
asów w rękawie i dziewiątek na urodzaj
choć powinna pielęgnować w sobie to światło
nocą ale gdzieś zgubiono
gdzieś zgubiono poprzedni biogram i na pytanie
skąd przybyła musi objaśniać że horoskop w centrum
oriona czeka na fortunne ułożenie gwiazd
tasuje raz jeszcze
dobra wróżka zwiastuje obietnicę nocy
stroboskopy
cellulit nagie foty
umiejętności rodzenia nabywasz gdy rozstawiasz stopy
krzywo na tantrycznej szachownicy
dobra wróżka tasowała karty odporne na mansplaining
jesteś boska siostro tyle że ja jestem bratem
odpowiedz czy zatańczymy salsę
nie
jestem tu po to żeby deptać po palcach
wszystkich mężczyzn
którzy wierzą że wymiana śliny o smaku
soplica malinowa to wątły akt miłosierdzia
co uwiera detale na światło dzienne wynosi
top anegdotkę miesiąca
lepszy jest już tylko stanik bez push-upu komplement
o kształtnej dupie w stringach
po długiej sobocie – obietnica rozgrzeszenia
ponad błogosławieństwo i linie wysokiego napięcia
głos miała czysty i niski
kontralt
kumulował frazy
drążył w skroniach
nowe kanały półkoliste
zanim zaśnie uklęknie
nad oknem przeglądarki
oświetli źrenice ślepym światłem
żarówek jarzeniowych
jak akumulatory fabryk
sięgnie ponad własne
linie wysokiego napięcia
by wpisać: nowenna do Matki Boskiej
wersja skrócona
leczeniem wewnętrznej dysharmonii
jest cisza konfesjonału
wieże najstarszych katedr
także sięgają ponad linie wysokiego napięcia

