Louise Glück – wiersz
- 30 mar
- 1 minut(y) czytania
Jaśminowiec
To nie jest księżyc, mówię ci.
To białe kwiaty
rozjaśniają ogród.
Nie znoszę ich.
Nie znoszę ich tak samo jak seksu,
jak ust mężczyzny
dławiących moje usta, mężczyzny
nade mną
i tych mimowolnych łez,
głębokiego poniżenia
w istocie związku –
Dziś wieczorem mam na myśli
i słyszę, to pytanie i gotową już odpowiedź
scaloną w jednym dźwięku
coraz głośniej i głośniej
rozdzieloną na platońskie połowy
zmęczone animozje. Widzisz to?
Daliśmy się oszukać.
A zapach jaśminowca
snuje się przez okno.
Jak mogę tak leżeć?
Jak mam być beztroska
gdy w świecie panuje
ta ohydna woń?
przełożył Jerzy Bartonezz

