Laura Alszer – trzy wiersze
- 28 kwi
- 1 minut(y) czytania
Erotyk wieczorny
noc unosi sukienkę
fen całuje skrzące uda
gdy zrywa podwiązkę
srebrzysta łuna
sprawia że ślepnie
Czarna koronka
przeszukuję szafę żeby znaleźć tę jedną
wyjątkową
na dzisiejszy wieczór
rubinowa szminka na ustach
powieki błyszczą jak złoto
maluję rzęsy kolorem twojej koszuli
noc tańczy dla nas burleskę
prywatny pokaz
kokardki wstążki
biodra pośladki ręce
zachłanny wzrok
obraca w popiół sukienkę
powolne ruchy
biodra pośladki i ręce
sól na języku
szybciej mocniej
więcej
Niech to szlag
pamięć jest maszyną
która wytwarza cienie
przywołujące wspomnienia
dawno niewymawianych imion
noc zimną dłonią łapie mnie za kark
żeby sprawdzić czy jest tak gorący
jak tamtego dnia
kiedy para owinęła się wokół szyi
rysuję plac i mapę na niebie
przerywaną kreską
czarną jak w Back to black
głos Amy
we only said goodbye
with words
we only said
goodbye*
Rozbłyśniedź
zbieram z asfaltu odpryski światła
żeby ułożyć nowy poranek
taki którego nie pochłonie mrok
nawet jeśli chwyci ostrymi zębami
wygryzie w ścianie czarnodziurę
zostanie mi blask dnia
na opuszkach
nocnerzęta tułają się
szukając pożywienia
kiedy głaszczę
zasypiają zwinięte w kłębki

