top of page

Karmelo C. Iribarren – pięć wierszy

  • Mirek Drabczyk
  • 3 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Przeszłość

Teraz,
gdy rzuciłem
alkohol,

nawet sobie nie wyobrażasz
jak bardzo muszę
uważać
na barmanów
z mojej dzielnicy:

wystarczy, że wypiją dwa kieliszki,
a już opowiadają mi moje własne życie.


Środowy poranek

Poranek jest szary,
matowy, smutny. Siedzę
w barze, przy kawie, tuż przy
szybie wychodzącej na ulicę.
Muzyka — cicha, odległa, niewyraźna —
towarzyszy, nie prosząc o nic
w zamian, nawet o to, by jej słuchać.
Pada, ale lekko
— trochę zacina — co sprawia,
że niektórzy przechodnie
nie biorą tego na serio
i wzbraniają się przed otwarciem parasola.
W środku jesteśmy tylko kelner i ja,
i w tej chwili jest to najbliższe
małemu rajowi na ziemi.
Czuję się niemal jak w przedziale
pociągu. Gdyby tak było,
miałbym bilet
aż do ostatniej stacji.


Letnia burza

Trzymają się za ręce
w milczeniu,
pod zadaszeniem.

Chłopiec patrzy na swoją huśtawkę,
w smutku,
w deszczu,
i nie rozumie.

Ojciec patrzy na chłopca:
takie jest życie, synu
— chciałby mu powiedzieć —
a ono dopiero się zaczęło.


Na krawędzi

Masz dwadzieścia lat,
trzymasz życie
za gardło,
zdane na twą łaskę;
ale to wciąż za mało,
chcesz więcej.
 
Znam
to uczucie.
I życzę ci dużo szczęścia,
przyda ci się.


Trudna rzecz 

Zakochać się jest łatwo.

Można się zakochać
— bez większego wysiłku —
kilka razy dziennie,
przy byle okazji
wystarczy chcieć
i trochę się rozejrzeć;
a jeśli jest lato,
to już w ogóle.

Zakochać się
to żadna zasługa.
Naprawdę trudna rzecz
— nie znam ani jednego
takiego przypadku —
to wyjść z historii miłosnej
bez szwanku.

z hiszpańskiego przełożył Adrian Krysiak









Karmelo C. Iribarren (ur. 1959) – urodzony w San Sebastián hiszpański poeta i wieloletni pracownik sektora gastronomicznego.

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page