top of page

Justyna Kasprzyk – trzy wiersze

  • 29 mar
  • 1 minut(y) czytania

rozgrzeszenie


gasisz światło
papierowe korpusy lamp
milczący sufit
bezwład
próbujesz ćwiczony miesiącami
dotyk
zimny parapet
biodra odklejone od skóry
wstyd spoczął
na chodniku
rano
na jałowym blacie zaparzę ci kawę


[oddaj mi ciszę]


Oddaj mi ciszę - mówisz, oddaj
moją ciszę. Tam leniwie tętni mózg,
efekt masy.
Tutaj stygnie ciało,
zaciera się pamięć. Krzyczą dotyki,
tęsknota
ptak. Gwałci.
Do lotu, przez zamazane już okna.
Nietoperz,
zmierzchem, nocą, cholernym zmierzchem,
bez brzasku.
Rwie tęsknotą,
przeciąganiem kota
po nagiej skórze, jeszcze.
Stopy cĥłodne już. Parę chwil.
Sen.
Gdzieś, opieram się na twoim ramieniu.
Cisza zbyt głośna.
Sen. Spam.


całun

rozmawiał ze mną mrok i mówił
dokładnie to co ty
gdy rozlała się komuś krew
a kiedy krzepła
płynąłeś zamiast niej
bezlitośnie
przesuwając próg
gdzieś tam rośnie cisza -
białe płótno
przykrywam nim kontury
jak kiedyś
jedwabiem ciało
żeby za szybko nie okrzepło
niech trawi ten ogień






Justyna Kasprzyk – jej wiersze były publikowane w wielu czasopismach literackich, brała udział w audioantologii Szepty, współautorka antologii Fundacji Poetariat Gwiazdozbiór Pegaza z przekładem na język francuski i Życie Lęgowe Poetów (język grecki). Mieszka w Rzeszowie.



     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page