José Ángel Valente – cztery wiersze
- 1 dzień temu
- 2 minut(y) czytania
Noc całą mnie oświetlaj
Noc całą mnie oświetlaj
okrągły w ciszy.
Noc całą, księżycu,
oświetlaj mnie na niebie.
Noc całą mnie oświetlaj,
tarczo mej piersi,
tarczo prawdy,
trwająca na czarnym niebie.
Noc całą mnie oświetlaj
nagiego wobec snu:
światłem, którym jaśniejesz
uczyń mnie prawdziwszym.
Światłem, którym jaśniejesz,
noc całą mnie oświetlaj.
Noc pierwsza
Pchnij serce,
złam je, oślep,
aż narodzi się w nim
potężna pustka
tego, czego nigdy nie zdołasz nazwać.
Bądź, przynajmniej,
jego nieuchronnością
i pogruchotaną kością
jego bliskości.
Niech stanie się noc. (Kamień,
nocny kamień samotny).
Wznieś wtedy błaganie:
niech słowo będzie tylko prawdą.
Sen
Przez gęstą i głęboką
aleję drzew, co w górze
splatają swe korony i udrękę,
przychodzi sen.
Rozpościera ogromne skrzydła,
swe potężne ramiona
powolnego cienia i nocy wielkiej: zamyka się
przed wszelkim horyzontem.
W samym środku powietrza
kołysze się statek,
otoczony rozległymi
krainami snu.
Sen przychodzi: stawia
swą cichą stopę
na progu naszej
przemijającej jawy.
Pieści i uderza,
woła łagodnym głosem
i wdziera się niczym rzeka
o niezawodnej sile.
Sen schlebia,
napiera i nas otacza,
aż w końcu padamy
w jego łono, wirując
niczym pióra, wirując
bez ustanku.
Jest to bezbronna cisza, kojące
kłamstwo cienia.
Sen zwielokrotnia
swą twarz w zwierciadle
bez końca: cichy zawrót głowy, nieruchomy
wir.
Krzyczcie! Lecz nie; krzyk
też jest snem. Teraz jego panowanie.
Władza nocy.
Po przebudzeniu
Po przebudzeniu
gdy byłaś jeszcze
na skraju dnia
ja pisałem słowa
na całym twoim ciele.
Potem przyszła noc i je zatarła.
Ty jednak mnie rozpoznałaś.
Wtedy przemówiłem
samym tchnieniem swego głosu
identycznymi słowy
nad tym samym ciałem
i nikt już nigdy nie zdołał ich dotknąć
nie parząc się w aureoli ognia.
z hiszpańskiego przełożył Adrian Krysiak

