top of page

Joanna Wicherkiewicz – Zachariat 

  • 29 gru 2025
  • 2 minut(y) czytania

nocne niebo północnego Zachariatu
rozdzierają perseidy 
z południowego spadają rakiety 

za dnia dzieci 
w południowym Zachariacie 
zbierają kawałki ciał 
z gruzów własnych domów 
umierają z odczłowieczenia 

te z południa uczą się wrażliwości
na opowieści ciężkiej jak trupy 

o ocalałych 
bydlęcych wagonach 
krematoriach 

zakleszczone w lęku powtarzają 
najdłuższą mantrę 
największe kłamstwo 

nigdy więcej


w Zachariacie nauczyciele
rozpadają się na wieloświaty 
stoją na straży talerzy
resztek zupy
uczestniczą w ceremonii kwitów 
każdy obowiązek  ma numer
procedura zamiast myśli
protokół zamiast rozmowy

dzieci Zachariatu
są tylko raportem do wglądu
gdzie imię to rubryka
rubryki nie mogą pozostać puste
należy z nich ulepić zacharyjczyka
by nauczyć go milczenia we  wszystkich językach
milczenie jest bezpieczne
(pytanie o sensy
zakłóca ważny proces liczenia bilonu)

nauczyciele 
strażnicy szafek ścier i ksera
nabrali ciszy w usta
(cisza nie podlega ocenie)
i tylko zmęczone oczy zdradzają
że pod tysiącem masek
drży jeszcze człowiek

ale człowiek rozszczepiony
przestaje być całością
staje się pyłem
którym łatwo zasypać prawdę


kto otworzy drzwi do wolności
gdy klucz pasuje tylko
do szafy z regulaminem

***

ulice Zachariatu mają dwa imiona
jedno dla przechodniów
drugie dla budowniczych legend

domy stoją tu 
frontem do iluzji
tyłem do pamięci

tutejsi poeci piszą o poetach
których nigdy nie było
malarze dają świadectwo
istnienia  nieistniejących rzek

wszyscy wiedzą
że prawda to tylko
najzręczniejsza maskarada
śmieją się do luster
które odbijają cudze twarze
jeśli zapytasz
kto jest  najbliżej geniuszu
nikt nie odpowie wprost
bo każdy ulepił mit o własnej wielkości
i głosi inną tezę

a każda jest prawdziwa
gdy znajdzie stado klakierów


w Zachariacie
mistyfikacja jest sztuką
a sztuka jedyną rzeczywistością


dzieje człowieczeństwa
w dwunastu odsłonach
to najnowsza wystawa w Zachariacie 
tak popularna
że strażnik skamieniał w pozie powitania

nikt nie wie dlaczego dwunastu
artefaktów tyle że jedna ręka wystarczy
być może komuś się pięknie ułożyło
chciał czemuś nadać nazwę
która dobrze wygląda w katalogu
pierwszy eksponat
to fotografia ludzi
patrzą w tę samą stronę
choć nic tam nie ma
naturalne dla zacharyjskiej tradycji
następny
instrukcja obsługi sumienia
w czterdziestu językach
żadnym zrozumiałym

w kąciku empatii
migocze hologram uśmiechu
rekonstrukcja z czasów
gdy ludzie jeszcze patrzyli
sobie w oczy
nie na ręce 

i gabloty pełne niczego
przy których zgromadził się tłum
opisano je drobnym drukiem
tu znajdowała się potrzeba sensu
nie zachowała się 


***


między paragrafem a marginesem
w księdze porządku zapisano
umysły zbyt jasne powodują
załamania w strukturze

światło przenika przez szczeliny rozumu
psuje symetrię przekonań
ten kto widzi ciągłość
tam gdzie układ przewiduje
punkty kontrolne
ten kto wciąż łączy rzeczy
które celowo zostały rozdzielone

w Zachariacie
uznawany jest za zagrożenie

temu nadajemy status
Idiota







Joanna Wicherkiewicz (ur. 1971) – autorka tomów: Okruchy codzienności (2015), Dysharmonie (2018), Kim jest Zachary? (2020), wielkoludy (2022). Publikowała w „Twórczości”, „Interze”, „Obszarach Przepisanych”, „Wytrychu” i „Gazecie Kulturalnej”. Jej wiersze tłumaczone były na język angielski, ukraiński, rosyjski, hiszpański, portugalski, turecki oraz węgierski. Mieszka w Uniejowie.

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page