Joanna Fligiel – Suczunia (2)
- 26 lut
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 2 mar
VII
wyobrażam sobie ciebie
z innymi
tymi
z którymi mogłeś popłynąć
i tymi
które sobie wyobrażam
wszystkie twoje kochanki
mam w łóżku
znowu
sama
wymyślam
scenariusze
erotycznych filmów
w których
was
nienawidzę
podglądam
dochodzę
VIII
stoję naga
przed
lustrem
strzelam
zdjęcia
podniecona
oszołomiona
oślepiona
taka naga
nigdy nie byłam
przed sobą
mam
idealne
światło
do zdjęć
którymi
bombarduję
pomyłkowo
innego
Adama
IX
nie chcesz
już
tylko zdjęć
chcesz
jęków
rucham
więc
siebie
nie tylko
dla siebie
nagrywam
wysyłam
czekam
zaznaczam
„cofnij wysyłanie do wszystkich”
X
a potem
już
nie możemy
więcej
ani bardziej
ani głębiej
ani w coś
więcej
ani ze sobą
XI
cały czas to kółeczko
w kółeczko
gramy
w zielone
na fejsie
jesteś
ale nie piszesz
w końcu
piszesz
ale nie jesteś
XII
wstaję
koniec
z czekaniem
z leżeniem
z alko
koniec
z pisaniem
do ciebie
koniec
z love bombingiem
z sextingiem
z benchingiem
z każdym ingiem
koniec
koniec
z
DILDEM
tylko
dom
tylko
ogród
sadzonki
cebulki
jebane
narcyzy
dom
kawa
POCZTA
„dzień dobry
kochanie
właśnie
robię
sobie
dobrze
myśląc
o twojej
ślicznej
pupci”
koniec
i
koniec
z
końcem
Cykl wierszy tomu Suczunia opowiada o spóźnionych kochankach (ona pięćdziesiąt plus, on jedenaście lat starszy) i pokazuje nowy rodzaj zdalnej miłości – relacji, które toczą się przez czat, sexting i cyfrowe intymności, gdzie pragnienie i tęsknota są stale obecne, mimo fizycznej nieobecności. Ukazuje doświadczenie, z którym wielu może się utożsamić.

