Ignacy Kobarynko – cztery wiersze
- Mirek Drabczyk
- 3 dni temu
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 2 dni temu
Z dworca i okolic
mówi że jest taki jak my
że słucha Depeche Mode i jest buntownikiem
że pije tanie piwo i pali dużo fajek
że nie ma przyszłości a wszystko to chuj
jest rok 2019 a my właśnie zdaliśmy maturę
no i?
La petite mort
zgubiłem klucze
transakcja odrzucona
poślizgnąłem się
zostańmy przyjaciółmi
to ma być przyjemne?
Ofiara
gołębie dziobią chleb
okruchy na chodniku
fragmenty ciała
jedzą ptaki
dzwony zabiły trzykrotnie
Porządek wsi
babcia mówi że po to są
proszę żeby dała jej poszaleć
ale tylko raz bo mięso się obija
(wnuczkowie mają chody u babć, więc się zgadza)
głowy dostaje pies bo jak to tak bez psa
co jak przyjdą Cyganie
zastrzeliłem kurę a zwłoki ukryłem pod lasem
(tutaj nawet status wnuczka by nie pomógł)
strzelałem do pająków ryb i krów sąsiada
zabiłem raz wróbla
coś nie tak
on nie był po to

