top of page

Ignacy Kobarynko – cztery wiersze

  • Mirek Drabczyk
  • 3 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 dni temu


Z dworca i okolic

mówi że jest taki jak my
że słucha Depeche Mode i jest buntownikiem
że pije tanie piwo i pali dużo fajek
że nie ma przyszłości a wszystko to chuj
jest rok 2019 a my właśnie zdaliśmy maturę
no i?


La petite mort

zgubiłem klucze
transakcja odrzucona
poślizgnąłem się
zostańmy przyjaciółmi
to ma być przyjemne?


Ofiara

gołębie dziobią chleb
okruchy na chodniku
fragmenty ciała
jedzą ptaki
dzwony zabiły trzykrotnie


Porządek wsi

babcia mówi że po to są
proszę żeby dała jej poszaleć
ale tylko raz bo mięso się obija
(wnuczkowie mają chody u babć, więc się zgadza)
głowy dostaje pies bo jak to tak bez psa
co jak przyjdą Cyganie
zastrzeliłem kurę a zwłoki ukryłem pod lasem
(tutaj nawet status wnuczka by nie pomógł)
strzelałem do pająków ryb i krów sąsiada
zabiłem raz wróbla
coś nie tak
on nie był po to











Ignacy Kobarynko (ur. 2000) – interesuje się literaturą, głównie współczesną beletrystyką oraz grami wideo. W 2024 obronił pracę magisterską o Andrzeju Bursie. Przez pewien czas pracował jako nauczyciel. Bardzo się cieszy, że już tego nie robi.

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page