Grzegorz Wróblewski – cztery wiersze
1 dzień temu
1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 4 godziny temu
Puszcza
Po co tyle kości, noży i zamieszania?
Rzeźnicy i poeci nie odwiedzą już nigdyswoich brodatych pradziadków.Tamci mówili przecieżw obcych językach.
Ogień Stal Śmierć
Takie cudo usłyszałem.
I jeszcze coś o umiejętnościach
psychologicznych.
Furia
Ratuj mnie, Karina.
Nie żyje już większość
Nie żyje już większość moich starych przyjaciół.
Przecież to było do przewidzenia.
Nie, to nie było do przewidzenia.

Grzegorz Wróblewski (ur. 1962) – artysta wizualny, autor książek poetyckich, prozatorskich i dramatów: Ciamkowatość życia (2002), Planety, Dolina królów, (1996), Pomieszczenia i ogrody (2005), Hologramy (2006), Noc w obozie Corteza, Nowa kolonia (2007), Hotelowe koty (2010), Pomyłka Marcina Lutra (2010), Gender (2013), Choroba Morgellonów (2018), Implanty (2018), Miejsca styku (2018), Pani Sześć Gier (2019), Runy Lunarne (2019), Tora! Tora! Tora! (2020), Cukinie (2021), Letnie rytuały (2022), Niebo i jointy (2023), Ra (2023), Spartakus
(2024), Antropia (2026). Jego twórczość literacka została przetłumaczona na kilkanaście języków i wydana m. in. w Wielkiej Brytanii, USA, Czechach, Bośni i Hercegowinie oraz Danii. Jest także autorem książek z pogranicza poezji wizualnej i asemic writing Shanty Town (2022) i Polowanie (2022). Swoje prace prezentował na wystawach w Polsce, Danii, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Współpracował również z muzykami jako autor tekstów i wykonawca.
"
