Grzegorz Olszański – trzy wiersze
- 1 dzień temu
- 2 minut(y) czytania
Sceny z życia ekologów
Pomyśl o środowisku zanim wydrukujesz ten wiersz.
Sceny z życia klimatologów
W związku z globalnym ociepleniem
najokrutniejszym miesiącem w roku
nie jest już kwiecień,
lecz marzec.
Dlaczego piszę? Skrypt na potrzeby podwieczorków literackich.
Poziom B1 (by G.O. mixed by M.A.)
Dlatego. Aby. Żeby.
Bowiem.
Dlatego, bo zawsze chciałam odpowiedzieć na takie pytanie.
Aby moje słowa nabrały wyrazów.
Żeby oddać sprawiedliwość światu, a koledze pieniądze.
Bowiem zawsze chciałam mówić w swoim imieniu.
Bowiem zawsze chciałam pisać w imieniu innych.
Bowiem zawsze chciałam tworzyć w imieniu innych
pod własnym nazwiskiem.
Dlatego, że reszta wcale nie jest milczeniem.
Aby pokonać nicość czyhającą w każdym atomie świata.
Żeby spłacić długi i wyrównać rachunki.
Aby zapisać teraźniejszość nim ta rozpłynie się w niebycie.
Aby zatrzymać przyszłość nim ta przejdzie do przeszłości.
Aby odprawić rytuały żałobne i ceremonie pogrzebowe.
Dlatego, że nigdy nie miałem za wiele do powiedzenia,
ale do napisania już tak.
Aby znaleźć swoje miejsce w świecie przedstawionym.
Żeby hollaka hollaka blango bung bosso fataka.
Żeby moje nazwisko budziło strach na maturze.
Żeby moje imię wzbudzało lęk na egzaminach.
Żeby anatomowie mowy i patolodzy języka mieli materiał do badań.
Dlatego, że miałem kredyt, debet i trzy dukaty w portfelu.
Aby muza, która mnie odwiedzi miała urok Kate Moss.
Żeby agent, które do mnie przyjdzie miał dwa zera przed cyfrą.
Dlatego, że niewiele przeczytałem, ale wiele przeżyłem.
Dlatego, że niewiele przeżyłem, ale wiele przeczytałem.
Dlatego, że też uważam, iż język powinien wypowiedzieć wszystko
co pomyśli głowa (a moja myśli sporo).
Bowiem.
Żeby. Aby. Dlatego.

