Ewelina Kuśka – cztery wiersze
- Mirek Drabczyk
- 3 dni temu
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 2 dni temu
Dobranoc. robaki na noc
rana w ziemi zabliźniona piaskiem.
ktoś wszystko zaorał.
miejsce dla facetów uszlachetnionych przez
bohaterstwo. ostrożnie leżę w łóżku.
śnię ostrożnie. tylko pragnienie pogańskie
by iść na rozstajne drogi
gdzie jasna kula światła wychodzi z ziemi.
tam zbyt szybko trawa rośnie.
lis podchodzi wolno jakby czuł zapach
zbutwiałych kości.
mży. ptaki siedzą zgarbione na brzęczących
drutach. za oknem odgłos karetki.
dobranoc. robaki na noc. rankiem zapiszę
na duszy własne epitafium.
Oko
noc związana trzewiami sarny. w czarnym
oku pęcznieje gwiazda. widzi szerzej.
jej dzieci upłynniają się pod krzewem jeżyny.
znaczą las krążkami soków trawiennych.
po ścianie pełza coś na kształt korzenia -
śmierdzące dziwidło odżywiające guz lisa
co pożarł sarnie dzieci.
oko pradziadka czuwa nad wszechświatem
jest czarną dziurą. pochłania i wypluwa sny.
oplata je zbutwiałą nitką pruskiego munduru.
znaczy posoką bitew.
Sen kołuje nad lasem
lis trzyma w pysku wiewiórkę
też jesteś drapieżcą – mówi.
sen kwili. kuli się ze strachu.
krztusi się ciemnością i piskiem wiewiórki
ślina toczy się kawałkiem skóry.
nie bój się kosztować bólu.
każda historia musi się skończyć
inaczej rana się nie zabliźni.
Mgła
wujek pije z gwinta . mówi że dla miłości
nie ma szabatu. gwiazdy spadają na tory.
stara Francka szuka węgla. pali ognie na niebie.
jest tam zimno jak w nieogrzewanej ancli.
gwiazdy zalegają pokój nieba. mrużą oczy
przez sen. nie przeszkadza im szelest spódnicy
ani słowa wiersza kotłujące się w rozrzedzonym
powietrzu. zalewajka bulgoce na brzuchu słońca.
zwijam się w kłębek obok rudego kota. gasną
światła na niebie. mgła je rozprasza.
jeszcze coś człapie po schodach. chyba
miłość. dla niej nie ma szabatu.
kaszle na schodach w przeźroczystej jakli.
mgła ją rozprasza.
Mapa pęknięć
w zagłębieniach snu sieć grzybni -
żywe komputery z pamięcią w strzępkach.
kuliste przetrwalniki drzemią. sklerocja
dla nowych pokoleń.
powrócę w ich snach jako cień albo
łuszczenie skóry między palcami.
będę częścią grzybni.

