top of page

całkiem miły separatyzm

  • 1 dzień temu
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 godziny temu





Bianka Rolando – Biały wąż z Jawy



Z czarnym brzuchem, zamczysko, zważony ciągnie na-wzór-siebie

Na nim sekretne odmiany pisma, też zwykłe blizny – pejzaże ciche

Skóra (pięć metrów) wisi pod mapą, negocjacja, to i jest podział

A jednak księżyc piję skrycie, jak odnajduje się żagiel w płomieniu

jak niszczy się schroniska-usta, ołowiane stopy, jak piwniczne okna

fosforyczny gaz, ciemne nocowanie, wije się zwój i płacze się dnem

jak zachodzi kolor, gnijesz niepojęty, jak w jedno nurkowanie-dryf

jak ciebie idę szybko, przez ciebie płynę szybko, wierszu zapadnięty

krystaliczna szczęko, bez miejsca idę, i zjawy my – dziecko bez mapy


oraz wiersz z tomu Absyda połączony z końcówką wiersza Lamia Johna Keatsa w tłumaczeniu Bianki Rolando.


Bianka Rolando (ur. 1979) – poetka, artystka sztuk wizualnych, wykładowczyni na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autorka książek poetyckich: Biała książka (2009), Modrzewiowe korony (2010), Podpłomyki (2012), Łęgi (2015), Pascha (2016), Stelle (2018), Ostańce (2020), Abrasz (2022), Absyda (2024); tomu prozy Rozmówki włoskie (2007) oraz książek teoretycznych o sztuce: Mała książka o rysunku (2013), Nasze Zakopane (2024). Laureatka Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny i Nagrody Literackiej Miasta Zakopane. Współpracuje z Galerią Foksal w Warszawie.


Tomasz Bąk – Gra rozpoznaje grę

Młodsi od ciebie dobrze wiedzą, że w życiu liczy się
vibe, feeling, klimat, odczucie – nieostre zjawiska,
które wyślizgują się z ciężkozłotych ram definicji.
Ale dni, ich sploty, węzły, plastry miodu to jedno wielkie okazanie,
na które wchodzisz z papierowym kubkiem przesłodzonej kawy,
sympatyczny funkcjonariusz prowadzi cię za lustro weneckie.
Z bezpiecznej odległości patrzysz, jak Devin Vassell trafia trójkę z rogu,
choć przed wyskokiem nawet nie miał piłki w dłoniach, a Maya Hawke
z uśmiechem rzuca najwspanialszy argument za dostępem do aborcji.
Jeśli jesteś grą, cóż, rozpoznasz grę. Wtedy najważniejsze, żeby
nie zdradzić stylu i pozwolić grze toczyć się dalej, nawet jeśli sympatyczny
posterunkowy miałby z tego tytułu zostać najsmutniejszym labradorem.


Tomasz Bąk (ur. 1991) – kolektyw schizofreniczny, autor ośmiu książek z wierszami, jednoaktówki Katedra (2019) i zbioru paraesejów Fiszki (2023). Ostatnio wydał tom wierszy Wbrew zębatkom, po myśli piasku (2024). Mieszka w Tomaszowie Mazowieckim.


Joanna Lech – Powiedziałam dziś cześć do całej masy psów i ani razu do nikogo

I Just Don’t Know What To Do With Myself
The White Stripes

Widziałam, wzięłaś białą orchideę i ją zmieniłaś w niebieską sól.
We śnie pisałaś do mnie książkę cyrylicą, potem znalazłam pudełko
z mlecznymi zębami. Powiedziałam dziś 39 razy, że cię kocham
i już nie oddzwonię, nawet do drzwi. Znajdę sobie mydło
i będę w nie krzyczeć, wyobraź sobie; w cieniu, w Hotelu Yorba,
zgubiłam się. Oblizuję palce.

Wyobraź sobie: malutka przepaść, co się otwiera w klatce piersiowej,
co się otwiera nade mną, malutka. Tam, za zakrętem, wije już teraz
i będzie mżyło; minęły żniwa a głód nie mijał, w filmie o wojnie
zaczyna się rzeź.


Joanna Lech (ur. 1984) – debiutowała powieścią Sztuczki (Nisza) nominowaną do Nagrody Literackiej Nike i Nagrody Literackiej Gdynia. W 2019 wydała powieść Kokon a w 2025 Drapieżcy chmur (W.A.B.). Redaktorka antologii Znowu pragnę ciemnej miłości (W.A.B. 2018). Autorka pięciu tomów wierszy, nominowanych m.in. do Nagrody Poetyckiej Silesius i Nagrody literackiej Nike. Laureatka wielu konkursów literackich, w tym nagród głównych w konkursach: im. R. M. Rilkego, im. Jacka Bierezina oraz PTWK. Stypendystka m.in. Miasta Krakowa i Fundacji Grazella, FPT ZAiKS, Domu Pisarzy Ventspils, projektu Once Upon a Deadline, Wyszehradzkich Rezydencji Literackich oraz Praga i Tartu UNESCO. Mieszka w Krakowie.



O PROJEKCIE

Roman Bromboszcz: W jaki sposób dźwięk łączy się z tekstem utworu literackiego? Zadawaliśmy sobie to pytanie i doszliśmy do wniosku, że muzyka zwycięża. To ona jest tutaj głównym tematem, do którego tło stanowi poezja i proza w kolażu. Co ciekawe, forma jest tutaj wynikiem cięć, wzdłuż początków i końców łączonych razem fraz. Czy te cięcia są w jakiejś mierze do doświadczenia? A może nie na tym polega gra, żeby słychać było pęknięcia? Zastanawialiśmy się nad etykietami i padało: eksperymentalnie, psychodelicznie, ambient. Czy te określenia są wciąż aktualne?

Marcin Sas: Jednocześnie idea zaczęła znikać podczas grania. Idea powinna naturalnie zaszczepiać się w umyśle, bo  jeśli sami przypniemy się pasami do łóżka, nie ma sensu się szarpać.
Przesyłaliśmy sobie pliki, ktoś pierwszy nagrał, ktoś dogrywał drugi. Wymienialiśmy się.
Improwizacja elektroniczna. Improwizacja intuicyjna i spontaniczna. Przycinanie w najprostszym programie do edycji muzyki. Nie umiem się nudzić.
Założenie z góry, jak ma brzmieć ma całość jakie bity i sample, atonalny horror, czy harmonijny horror? Zdecydowaliśmy iść w nieprzewidywalne. To pozwoliło mi na elektroniczną improwizację
Jednocześnie idea zaczęła cichnąć podczas grania. Była obecna z każdym dźwiękiem, z kolejnym nagraniem. Do tego wyjątkowe osoby: Bianka Rolando, Joanna Lech, Agata Puwalska, Mariusz Sambor,  Tomasz Bąk, Jacek Żebrowski. Z takimi osobami warto tworzyć grupę separatystów. Całkiem miłych. A jakże!


     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page