Mogę dać sobie radę, mimo niespodzianek i przeszkód
Nawet nie zauważam, jak dawno odeszła
Zwykle za dnia
Zwykle za dnia
Wszystko łatwiej brzmi
Zwykle za dnia
Gdybym mógł, nie zmieniłbym nic?
Wiem jak wszystko zebrać do kupy, nie dam siebie ogłupić
Mogę dać sobie radę, nawet w piekle bez dna
Mogę przeżyć i wiele przetrzymać
Nie myśleć o niej i nie wspominać
Zwykle za dnia
Zwykle za dnia
Mam głowę na karku
Zwykle za dnia
Mam dość sił by unikać nienawiści i banków
Nie pielęgnuję złudzeń, chorobliwie pokrętnych
Nie obawiam się, choćby najgorszego zamętu
Kiedy chcę, mogę uśmiechać się do całej ludzkości
Nawet nie pamiętam, czy jej wargi pachniały miętą, i ta mgła
Zwykle za dnia
Zwykle za dnia
Nie przyjdzie mi nawet do głowy
Nie rozpoznałbym jej nawet wpół drogi
Jest już tak bardzo odległa
Zwykle za dnia
Nie jestem niczego pewien i nie dbam
Czy w ogóle była ze mną
Czy byłem z nią, czy z jakąś inną
Zwykle za dnia
Jestem całkiem spoko
Zwykle za dnia
Wiem dokładnie, dokąd odjechał tamten pociąg
Nie nabieram się, z nikim nie gram w chowanego
Nie tłamszę swych uczuć, choć czasem ranią do żywego
Nie uznaje kompromisu, ani nie udaje płaczu
Nie zależy mi nawet, czy ją jeszcze zobaczę
Zwykle za dnia…
tłumaczenie Jerzy Bartonezz
Bob Dylan (Robert Allen Zimmerman, ur. 1941) – amerykański piosenkarz, kompozytor i poeta. Karierę rozpoczął na początku lat 60., zdobywając sławę dzięki utworom inspirowanym folkiem i tematyką społeczną, takim jak Blowin’ in the Wind czy The Times They Are a-Changin’. W 2016 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla za tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni.