top of page

Anna Podczaszy – wiersze



Chodzenie

Chodzisz za mną ty,
któryś to wszystko rychtował,
z którym kleciłam to wszystko
i resztę. Chodzisz,
a ja coś chcę, wiadomo.
Ciągle coś chcę
na próżno. Na próżno
za tobą chodzę i chcę objąć
to wszystko, cośmy tutaj
wyrabiali. Cośmy zrobili
i to stoi, nie chodzi
i jest
ogromem,
drzewem.


Żebry

I wybiła zła godzina, i świat się obrócił,
i stwierdził: zawsze byłem
z kamienia, a ty uparcie coś chciałaś
wyżłobić. Trzymam w dłoni garstkę prochu,
szepcząc, ashes to ashes, Anno
Domini 2023


Granat

Nie patrzę na ciebie,
bo nie ma już ciebie,
nie ma nawet cienia,
którym długo byłeś,
zanim cię zagarnął
mrok olbrzymiej góry,
na którą się wspinać –
nie wspiąłeś.

Nie chciałeś. Nie mogłeś.
Choć dobrze jest spojrzeć
z góry na królestwo
wciąż żywe, wbrew dymom
snującym się z okien
pustej posiadłości.
Pożar ugaszony.

Nie usłyszę głosu,
bo nie ma już głosu,
nie ma nawet jęku,
który wziął i wdarł się
do pustego domu.
Nic tu dla nas nie ma,
jęczały płomienie
na jałowych ścianach.

Ani nic tu po nas.

Trzeba nam umierać,
ale nie ma śmierci.
Ociąga się, zwleka,
w ręce ściska granat,
a w drugiej zawleczkę,
jakby chciała wypić
zawartość granatu.
Śmieje się i woła –
nic wam nie zostawię!

Ani kropeleczki.


Przyszła tutaj

dla L.

Przyszła tutaj Śmierć i zapytała, nie czyniąc poruszenia
ust, gdzie jest to dziecko, jechałam wtedy
krętą górską ścieżką, modląc się do hamulców,
dowiozłam nas wszystkich, gdzie trzeba.

Może wtedy, gdy patrzyłam na omszałe
brzegi rzeczki o przedziwnej barwie, Śmierć
ją kołysała, a jej oddech odpływał jak ten
obłok, bezwiednie.

Nie wierzę wam, hamulce, klocki i wahacze!
I tobie, Śmierci, przebranej za igliwie,
jak becik miękkie i ciepłe. Jechałam wtedy,

może już wróciłam, szczęśliwie, gdy uniosła
cię, dziecko, milcząca Śmierć, tuląc i
obiecując, już więcej nie będę.


Nieobecni

Miałam tutaj być, ale jestem
tylko duchem – jak ty,
którego nie ma
a stoisz murem
dla mnie.


Zapomniałam

Przychodzę tutaj dwadzieścia lat
po tym, jak skreśliłam wszystkie swoje wierszyki
oprócz ciebie. W ustach
mam źdźbło.

Mówię a, o, i, do niczego
niedoklejone samogłoski.

Zapomniałam słów,
zapomniałam,
że graniczą z cudem

nie do pomyślenia,

nie do wybaczenia, mówię ci, kochany,
teraz mam całą ich przestrzeń
na siebie rozwartą i głuchą.


Spójrz na nią

już się nie boję
chwili
gdy nadejdzie
coś na kształt wiatru
i zdmuchnie
moje okrycie
mówiąc
przecież
to nic
sama
popatrz



Anna Podczaszy
(ur. 1972) - autorka kilku książek poetyckich wydanych przez Biuro Literackie. Jej teksty opublikowano również w kilkunastu antologiach i szkicach. Za tomik danc nominowana do Nagrody Nike 2001.Autorka tekstów piosenek zespołu HuRaban. Współpracuje z legnickim Teatrem Modrzejewskiej. Na podstawie jej wierszy powstał pieśniodramat Spójrz na nią (2019). Autorka scenariusza monodramu Zapowiada się ładny dzień (2022), zdobywcy Grand Prix na festiwalu Teatropolis w Łodzi (2023). Mieszka i pracuje w Legnicy.

Commentaires


bottom of page