top of page

Anna Maria Wierzchucka – Smołą nocka skryła ręce

  • 28 kwi
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 30 kwi




makidatna

Usta jak karminy
rence jak motyle
ale makidatna
i z ulicy żyje

Już łysy na niebie lipuje
Hanka makidatna do domu gibuje
maki maki maki makidatna
maki maki maki...
nienadatna

Na winklu na Brzeskiej
Hanka gięta w talii
ale makidatna
wdziękiem się nie chwali

Chciał się z nią
ochajtać Stasiek
chłop jak wiosło
ale zara prysnął
bo znalazł se prostą

Już łysy na niebie lipuje
Hanka makidatna do domu gibuje
maki maki maki makidatna
maki maki maki...
                   nienadatna

Na winklu na Brzeskiej
Hanka piwnooka
klijentów ma dosyć
leci jej łez z oka

Warkocze ogniste
serce szczerozłote
ale makidatna
bierze cztery złote

                                         Już łysy na niebie lipuje
                                         Hanka makidatna do domu gibuje
                                         maki maki maki makidatna
                                         maki maki maki...
                                       nienadatna


pośród lila bzu

Pośród lila bzu Mokra numer pięć
pośród dzikich róż tam leży ciało jej

Antek wbił jej nóż prosto w serce złe
bo zdradziła go teraz on jak pies
skomle u stóp trupa
bo zdradziła go teraz on jak pies
skomle u stóp trupa

Szłem za tobą w ciemną noc
wiatr rozwiewał buły chmur
na Ząbkowskiej trzy całowałaś go
całowałaś go w rytm krwi
złość przeszyła niczym bicz
z oczu płyną gorzkie łzy
serce ścieły lodu skry
w ręku błyszczy majcher
kochanko niewierna
suko łatwowierna
na mnie czeka kat
na żywocie lat
ty w mogile czekaj

kochanko niewierna
suko łatwowierna
na mnie czeka kat
na żywocie lat
ty w mogile czekaj

Pośród lila bzu brama numer pięć
pośród dzikich róż w mogile ciało jej
Antek siedzi już bo znaleźli go
nad zwłokami jej teraz on jak pies
skomle u krat okna
bo znaleźli go nad zwłokami jej
teraz on jak pies skomle u krat okna

Szłem za tobą w ciemną noc
wiatr rozwiewał buły chmur
na Ząbkowskiej trzy całowałaś go
całowałaś go w rytm krwi
złość przeszyła niczym bicz
z oczu płyną gorzkie łzy
serce ścieły lodu skry
w ręku błyszczy majcher
kochanko niewierna
suko łatwowierna
na mnie czeka kat
na żywocie lat
ty w mogile czekaj

ślepa i dzika
Miłości dzika strzała go zatruła
a on zaślepion nie zobaczył że
na każdym kroku prawie go zdradzała
i za plecami jego śmiała się
lecz nie trwa długo ta idylla słodka
głupi wypadek przetarł oczy mu
bo wrócił wcześniej z pudłem czekoladek
a u kochanej dwóch zażywa snu

Ślepa ta dzika miłość co zatruła trzewia
ślepa tak bezlitosna że oddechu brak
była kochanka już kochanki nie ma
dzikości serca nie zatrwoży kat

Zapragnął pomścić serce poranione
i zaślepiony zemstą zaczął żyć
i nie zobaczył że dziewcze spłoszone
przestało zdradzać i kochało go
obmyśla sposób swojego zwycięstwa
i do pomadek sypie trutkę jej
lecz wnet zrozumiał że to jego klęska
bo gdy umarła to zabrakło jej

Ślepa ta dzika miłość co zatruła trzewia
ślepa tak bezlitosna że oddechu brak
była kochanka już kochanki nie ma
dzikości serca nie zatrwoży kat


siwy maniek

Akuratnie pił a potem ją bił
nocą ją katował pięści nie żałował
i skąpaną w krwi wyrzucał za drzwi
Siedział pięć i pół i donieśli mu
nocą się targała ust nie żałowała
i każdy ją miał każden który chciał

Maniek kat swych branek niewolnik kochanek
Maniek kat swych branek niewolnik kochanek

Padła mu do nóg gdy przekroczył próg
nocą ją całował a potem żałował
i skąpo odzianą wyrzucał ją rano

Maniek kat swych branek niewolnik kochanek
Maniek kat swych branek niewolnik kochanek

Suszył każdy bar a potem ją brał
nocą nie żałował i do dnia katował
i skąpaną w krwi wyrzucał za drzwi

Maniek kat swych branek niewolnik kochanek
Maniek kat swych branek niewolnik kochanek

błędy celowe bo teksty są stylizowane gwarą warszawską, napisane dla zespołu świt żywych muzyków, pod pseudonimem
hanka makidatna.
tytuł całości - cytat z tekstu piosenki we wiśle (jak wyżej).

słowniczek:
makidatna – garbata
łysy- księżyc
lipować – patrzeć, podglądać
gibować – iść, uciekać
ochajtać – brać ślub
majcher – nóż
pomadki – cukierki







Wierzchucka dwojga imion, feministka, ateistka, osoba biseksualna, larwa, poetka, babcia, artystka
recyklingująca. mieszkała w irlandii i nowej zelandii, obecnie osiadła w kanadzie.

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page