top of page

Andrzej Leraczyk – pięć wierszy

  • Mirek Drabczyk
  • 3 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 dni temu



góry 

jeżeli czegoś nie da się pokazać na zdjęciu 
tego nie ma, prawda susan?
w takim razie tej góry nie ma 

ale jeżeli by była

pewnie byłaby bestią 
pożarłaby cię od razu 
potem cały świat

albo mogłaby być matką 
tulącą do poobiedniej drzemki 
na zawsze

wiem że nie zabierzesz mnie 
w to miejsce nad rzeką
nad jej lawinowy brzeg


kroki

liczysz kroki

najpierw sto, czasem sto pięćdziesiąt (gdy uda ci się doliczyć do 200, jesteś z siebie naprawdę dumny), niskie powietrze łykasz, czujesz jak twoje ciało ciągnie cię za nogawki (jednak trzeba było trochę schudnąć) i szyja, jeszcze da Ci wpierdol, potem już po każdych pięćdziesięciu krokach robisz ten lekki skłon i 20 westchnień próbujących wyrównać oddech

zamykasz oczy


dzięki 

no żydowski buddo 
nauczyłeś
nie wstydzić się 
swoich grzechów 
(przed samym sobą 
na razie)

powiedziałeś
gdy byłem chłopcem 
szukałem kobiety 
teraz potrzebuję 
dziewczyny

ej ty zawsze
byłeś cygańskim chłopcem 
do śmierci

tak tak wiem 
tej nocy będzie 
fajnie

nie ma za co


martwa natura 

nauczyciel fizyki umarł na aids 
nie pamiętam jak się nazywał 
przestaliśmy o nim rozmawiać
jakby jego nazwisko
było zaklęciem 
przynoszącym zarazę

uczył:
ziemia nie jest kulą
raczej nadgnitą pomarańczą 
przydepniętą przez boga

powiedział:
nie ma zapachu,
jest wszystkimi zapachami 
rozpuszczonymi w kruchym gazie

szepnął:
jest częścią niezrozumiałej 
martwej natury pomiędzy 
innymi owocami innymi ciałami
innymi kochankami innymi kolorami 
ich tłem jest lodowaty puchowy kosmos

mówił też:
słońce jest zielone bardziej szafirowe
szałwiowe nigdy pastelowe
dlatego rośliny są też zielone 
liście drzewa pomarańczy 
marnej antonówki
chwastów na tyłach szkoły


owczarek 


siedzieliśmy
po ciemku na tarasie 
(dużo brunatnego
w tym mroku było) 
pijąc wino 
(marszowe primitivo z
 delikatesów)

przyroda podchodziła 
cicho do płotu
nikt się nie bał 
nikt nie krzyczał 
(nawet owczarek
sąsiadów przestał wyć)

rano okazało się
że jednak nadepnąłem 
tego ślimaka








Andrzej Leraczyk – projektant, autor tekstów o dizajnie i brandingu w muzyce, kurator wystaw. Współtwórca rzeczy: o dizajnie, pierwszego polskiego pisma o projektowaniu po 1989 roku, oraz współzałożyciel Motor Studio, specjalizującego się w tożsamości wizualnej i narracji marek. Absolwent komunikacji wizualnej ASP w Krakowie. Pracuje na styku słowa i formy; obecnie związany z Admind Branding & Communications.

     Redakcja:  Krzysztof Śliwka,  Mirosław Drabczyk
                        Ilustracje:  Paweł Król 

  • Facebook
  • Instagram
bottom of page