top of page

Adam Osiecki – trzy wiersze



[Jak czernieje niebo]

Jak czernieje niebo 
po amputacji świtu 

Jak rozprasza się myśl 
uczucia w niej utopione 

W studni z śmiertelnymi źródłami 
W świcie co wybucha 
jak burza I niebo tnie 
Szukam dziwadełek 

Skrawków gotowych mnie Detonować .


[Uderzyłem w słońce]

Uderzyłem w słońce 
Deszcz neutrin i stal 
Cała wiara legła 
zamknęła się w pustym kwantowym pokoju 
Na parasole które trzymam w wielu dłoniach 
Spoglądam teraz z góry


[Nie potrafię określić ile mam lat]

Nie potrafię określić ile mam lat 
Z tysięcy naliczyłem zaledwie kilka 
Czasami mam sny że cię nie ma 
Szukam wtedy po omacku 
Jak przed wielkim wybuchem












Adam Osiecki (ur. 1978) – zaj­mu­je się po­ezją i ma­lar­stwem. Dwu­krot­ny lau­re­at Ogól­no­pol­skie­go Kon­kur­su Po­etyc­kie­go im. J. Ge­ne­ta (2014, 2015) i licz­nych kon­kur­sów ar­ty­stycz­nych. Jego wier­sze pu­bli­ko­wa­ne były w „Od­rze” i “Helikopterze”.
bottom of page