top of page

Mirosław Gabryś – cztery wiersze



W sklepie osiedlowym

Ceny reprezentują nurt rocka progresywnego
i awangardowego. Grają tak, że szczęka opada
na progu, i tylko leży i szczęka. Słuchaj uchem,
a nie brzuchem. Gryź, co chcesz, byle okiem.
Udław się w kolejce, nadstaw kolejny policzek,
zbierz zęby przy kasie jakbyś zbierał punkty.


Sztuka mięsa

Rzeźnia i rzeźba niewiele się różnią.
W obu chodzi o mięso.
W Biedronce wernisaż parówek.


Karma
Marzenie Jaworskiej

Jesteś tym, co jesz.
Dziś jestem warzywem,
a jeszcze wczoraj byłem świnią
gotową na rzeź.


Spanie

Przez 1/3 życia chrapiemy sobie w najlepsze jak pijane szczury. I co? Czy to taka tragedia? No
więc, powiedzmy, będzie to 3/3 pijackiego, szczurzego snu. Gdybyśmy mieli choć trochę
rozumu, tańczylibyśmy z radości na myśl o śmierci.
Henry Miller
Ostatnio śpię i śpię.
Jakbym trenował przed zawodami, uprawiał
swoją roślinę i ślinę na poduszce.
Co to za dyscyplina bez dyscypliny,
jeśli można wszystko, zwłaszcza nic?
Jak nazwać konkurencję?
Wciąż nikt nie wie nic. A formę się szlifuje,
wykańcza na błysk. Jeszcze trochę
i trafię do kosza z zamkniętymi oczami.




Mirosław Gabryś
(ur. 1973) – gitarzysta, poeta. Opublikował tomiki poetyckie: i inne wiersze kultowe (1997), Legendarna czarna kropka (2001), Podziemne skrzydła zegarów (2006), Kres i krach (2019), Mglista glista (2023), książkę podróżniczo-emigracyjną Islandzkie zabawki (2010), powieść Zwłoki monterów idą w miasto (2011), zbiór opowiadań Na szczęście umrzemy (2015). Drukował m. in. w „Afroncie”, „bruLionie”, „artPapierze”, „Czasie Kultury”, „Frazie”, „Czasie Literatury”, „Helikopterze”, „Studium”, „Toposie”, „Twórczości”, „Wyspie”, „Antologii nowej poezji polskiej”. Założyciel, kompozytor i gitarzysta zespołów post punkowych MIASTO 102 oraz Ucho van Gogha.

留言


bottom of page