Roland Okoń – Asymetria Ruchu
- 27 cze
- 2 minut(y) czytania
Asymetria Ruchu to fotograficzny zapis wielkomiejskiego labiryntu, w którym tradycyjnie pojmowany humanizm ustępuje miejsca brutalnej architekturze. Roland Okoń w swoim najnowszym projekcie rezygnuje z portretowania jednostki na rzecz dokumentowania miejskiej tkanki, traktowanej jak potężny, bezduszny organizm.
Na żadnej z fotografii nie odnajdziemy konkretnej twarzy ani czytelnej tożsamości. Człowiek jako unikalna jednostka przestaje mieć znaczenie. Zostaje zredukowany do roli cienia, plamy światła lub rozmytej powidoki – staje się zaledwie elementem tła, anonimowym pasażerem uwięzionym w betonowej strukturze. Autor świadomie przesuwa granice ostrości, traktując poruszenie nie jako błąd warsztatowy, ale jako najczystszy zapis miejskiej alienacji.
Okoń nie wartościuje przestrzeni; z równą fascynacją przygląda się miejskiej monumentalności, jak i jej odpychającym, brudnym fragmentom. Kluczowym motywem serii staje się infrastruktura transportu publicznego – przejścia podziemne, stacje i dworce. To one stanowią krwioobieg tego betonowego potwora, a pulsujący w nich potok bezimiennych sylwetek napędza jego egzystencję.
Całość domykają kadry nocne, w których rzeczywistość ulega całkowitej dekonstrukcji. Całkowicie rozmyte, niemal nieczytelne plamy świateł i głęboki mrok odcinają widza od dosłowności. To już nie jest konkretne miasto na mapie – to uniwersalny, wizualny esej o zagubieniu, tempie i architektonicznej klatce, w której współczesny człowiek tańczy swój samotny, codzienny taniec.










